Ciężarna i transport publiczny zimą

Ostatnio do pracy jeżdżę autobusem. Nie przez baby brain, samochód padł i ciągle jest w naprawie. To nawet się dobrze składa bo trochę ruchu nie zaszkodzi, chociaż jak muszę w pośpiechu przejść dłuższy dystans to pojawia się zadyszka 😉 Wtedy modlę się żeby było wolne miejsce w autobusie, bo nie dam rady jeszcze stać całą drogę. O ile latem mój stan byłby oczywisty dla każdego, to zimą już można mieć wątpliwości. Ile to razy sama się zastanawiałam czy ta dziewczyna/kobieta napewno jest w ciąży? Może to ta kurtka, albo trochę więcej ciała?
Sama raczej bym nie poprosiła o ustąpienie miejsca (no chyba, że naprawdę bym się źle czuła), nie robię też oczu jak kot ze Shreka, żeby ktoś się zlitował, ani nie rozglądam się co kilka sekund próbując zabić innych pasażerów wzrokiem. Szturchanie łokciem czy popychanie torebką też odpada (taki sposób na babcię). Mogłabym jeszcze się rozpiąć i wypiąć myśląc sobie “patrzcie to jadę ja i mój brzuch, miejsce proszę” 😉 A tak na serio to chyba pozostaje mi tylko nadzieja, że może na następnym przystanku ktoś wysiądzie, albo znajdzie sie dobra dusza, która ustąpi miejsca mimo wątpliwości.
Ostatnio jechałam z koleżanką i ona poprosiła młodą dziewczynę żeby mi ustąpiła miejsce… Oczywiście było to bardzo miłe z jej strony, jednak czułam, że zaraz zapadnę się pod ziemię ze wstydu. Akurat wtedy spokojnie mogłam sobie stać.
Tak wiem ciężarnej nie dogodzisz;-) .

Z pomocą wychodzi do nas Transport for London. Rozdają oni kobietom przypinki z napisem “baby on board”. Myślę, że to bardzo dobry pomysł, który ułatwi życie przyszłym mamom i innym pasażerom. Jeśli naprawdę potrzebuję usiąść to sobie ją przypnę, a jeśli czuję się na siłach żeby postać te kilka przystanków to chowam do torby.
Inna sprawa, że dla niektórych taka przypinka i tak będzie niewidzialna…;-)

Jakie przesłanie ma mieć ten post? Nie wiem, może żebyśmy byli bardziej pomocni dla siebie. Bo każdy z nas czasem ma ten gorszy dzień i z chęcią by skorzystał z wolnego miejsca w pociągu/autobusie/tramwaju. W końcu nie każdy facet który wygląda na chorego to pijak, nie każda babcia potrzebuje osobnego miejsca dla siebie i swojej torby i nie zawsze młody to może sobie stać itd.

image

A wy prosicie o ustąpienie miejsca czy macie może jakieś inne sposoby? Sami zwalniacie miejsce innym?