Dobre nowiny!

image

Stało się!  Będziemy mieli drugie dziecko. To taka dobra i przerażająca nowina. Dobra, bo będzie maleństwo. Przerażająca,  bo czy dam rade z 2? Jednak zawsze planowałam żeby między dziećmi było ok 3lat różnicy.  Trochę się to przedłużył o, ale kto ma dzieci wie, że kiedyś trzeba sie nacieszyć tymi przespanymi nocami. Aryan jest już w takim wieku kiedy sam ogarnie dużo rzeczy wokół siebie. Ubierze się,  nakarmi, sam pobawi, skorzysta z toalety. Oczywiscie jeśli ma na to ochotę,  bo jak nie to jest “Maaaaaamaaa….”. We wrzesniu zaczyna też szkołę co pozwoli mi spędzić pół dnia z drugim dzieckiem.
Na początku ciąży nie czułam się za dobrze.  To było coś nowego, bo z Aryanem wszystko przebiegało wręcz idealnie. Zero mdłości,  a ból pleców dopiero w końcówce.  Tym razem od początku było mi źle,  chodziłam wiecznie zmęczona i byłam przekonana, że będzie to dziewczyna skoro tak dokucza. Nic z tego! Drugi skan (u nas jest jeden ok 11tyg, drugi ok 20) wyraźnie pokazał,  że to następny chłopak.  Coś czuje, że skończy się jak w rodzince.pl i będę biegała za tymi moimi facetami żeby posprzątali brudne skarpetki, opuścili klapę w toalecie itd. Jednak wychowywanie chłopaka ma też swoje plusy! Chociażby problem z siusianiem na spacerze- jedyna trudność to znalezienie drzewa 😉 I myślę,  że mamy nastolatków o chłopaków boją się mniej niż o dziewczyny, ale tutaj mogę się mylić.

Na razie przed nami kwestia wyboru imienia… Koszmar. Trudno znaleźć krótkie,  łatwe do wymówienia imię pasujące do naszego nazwiska. Z Aryanem sie udało,  jednak tym razem nie będzie już tak prosto. Mi wpadło w ucho imię Anil, ale podobno jest bardzo starodawne i nikt już go nie używa (powiedział ekspert w postaci męża).

No nic szukamy dalej. Mamy jeszcze 4 miesiące:-)

image

Ciekawe czy drugi bedzie kopią Aryana, czy raczej zupełnie inny.

Advertisements

Bunny Park

Dzisiaj z Aryanem dzień spędziliśmy w jednym z naszych ulubionych parków. Niestety jest on od nas kawałek, a w samym parku też jest gdzie chodzić, dlatego pojechaliśmy samochodem. Znajduje się on w dzielnicy Hanwell i wszyscy nazywają go Bunny Park chociaż jego prawidłowa nazwa to Brent Lodge Park. Jest to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi. Podzielony jest on na dwie części. W pierwszej jest ogromna przestrzeń trawiasta (Hehe nie wiem jak to opisać) oraz maly plac zabaw i korty tenisowe. W dalszej części znajduje się mini zoo- gęsi, jeżozwierz, świnki, pawie, króliki, kury i inne zwierzęta, których nazw nie pamiętam. Jest tam tez duży plac zabaw, labirynt oraz kawiarnia. W kawiarni niestety można płacić tylko gotówką. Oczywiście mama nie wpadła na pomysł żeby zabrać drobniaki. Na szczęście jakimś cudem udało mi sie wyczarować funta. Dziecko było zadowolone….do czasu, potem lód  wylądował na trawie. Czary mary nie pomogły.

DSC_0723

DSC_0731

 

DSC_0805

DSC_0741

DSC_0747

 

DSC_0757

DSC_0760

DSC_0764

DSC_0778

DSC_0781

DSC_0788

DSC_0794

DSC_0810

DSC_0820

Już jesteśmy!

Wszystko co dobre szybko się kończy. Nasze wakacje również.

Aryan bawił się szczególnie świetnie. Codziennie pomagał dziadkowi na podwórku. Ładowali piach na taczki, robili fundamenty pod płot, trzepali dywany i nie wiem nawet co oni tam jeszcze kombinowali w garażu 😉 Zaliczył wycieczki motorem (spokojnie, tylko po polnej drodze przy domu), “kierował” koparą, jeździł z dziadkiem po cement…takie tam męskie zajęcia. Mama za to mogła sobie dobrze wypocząć.

Na szczęście powrót nie był taki straszny na jaki się szykowałam. Myślałam, że bedzie deszczowo i zimno, a tu proszę, ciągle lato! Otworzyli nam w końcu nowy plac zabaw, jednak żeby zrobić tam zdjęcia trzeba się chyba wybrać o 9 rano.
Na razie wstawiam jedyne wakacyjne zdjęcia robione zanim padła nam bateria w aparacie 😉

DSC_0499

DSC_0534

DSC_0543

DSC_0562

DSC_0589

DSC_0604

DSC_0636

DSC_0655

Seaside, Littlehampton,UK

Niedzielę spędziliśmy nad morzem ze znajomymi. Nie przepadamy za miejscami gdzie oprócz nas odpoczywa jeszcze jakieś pół miliona ludzi, dlatego jak zwykle pojechaliśmy do Littlehampton. Jest to mała, spokojna miejscowość z (niestety) kamienistą plażą, ok 2 godzin na południe od Londynu. Idealne miejsce na odpoczynek z rodziną. Przy plaży znajduje się plac zabaw, mini golf, wesołe miasteczko. Aryan oczywiście pierwsze kroki skierował do ciuchci 🙂 Na głodnych czekają knajpki z fish&chips (nie tak dobre jak w PL), pączkami, lodami. My jednak zawsze idziemy do Harvester gdzie dają grillowane dania i darmowe surówki.


DSC_0317

DSC_0326

DSC_0351

DSC_0374

DSC_0373

DSC_0385

DSC_0413

DSC_0429

DSC_0448

DSC_0458